Nie można robić z policjanta “durnego krawężnika” – Rafał Jankowski dla Onetu

Portal Onet.pl w artykule Piotra Halickiego zatytułowanym: “Policjanci podzieleni w sprawie kontrowersyjnego pomysłu rządu. Chodzi o mandaty” omawia kontrowersyjny projekt noweli ustawy – kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.

(…) Gdyby projekt wszedł w życie, to obywatel, odwołując się od mandatu do sądu, będzie musiał od razu przedstawić dowody swojej niewinności. I ma na to siedem dni – tak jeden z policjantów komentuje projekt zmiany w ustawie w sprawach o wykroczenia, zakładający m.in. zniesienie możliwości odmowy mandatu. – W tej chwili larum grają, że policjanci to nie sędziowie. Oczywiście, ale nie można robić z policjanta “durnego krawężnika” – uważa z kolei Rafał Jankowski, szef NSZZ Policjantów.

(…) O opinię w tej sprawie poprosiliśmy także Rafała Jankowskiego, szefa NSZZ Policjantów. Ten pozytywnie odnosi się do tego projektu i uważa, że nie należy wyrzucać go od razu do kosza.

– Ja z dużą dozą ograniczonego zaufania spoglądam na projekty poselskie, bo omija się w ten sposób konsultacje społeczne. Ten projekt to projekt poselski. Nikt na ten temat z nami nie rozmawiał. A szkoda. Są w nim jednak pozytywne elementy. W tej chwili larum grają, że policjanci to nie sędziowie. Oczywiście, ale nie można robić z policjanta “durnego krawężnika”, bo jak policjant podczas patrolu widzi żula siedzącego w piaskownicy na placu zabaw, łojącego alkohol, który potem sika pod huśtawką, to widzi gościa, który popełnia wykroczenie – mówi Onetowi.

– I dlaczego policjant ma potem pisać z tego notatkę, a potem żulem ma się zajmować sąd? Bo “pan żul” postanowił mandatu nie przyjąć, bo był po wódeczce. Wykroczenie to wykroczenie. Koniec, kropka. Czy ci negatywnie ustosunkowani do tego projektu uważają, że policjant nie jest w stanie rozróżnić, czy to złamanie prawa, czy nie? – pyta Jankowski.

– Ja myślę, że ten przepis mógłby uprościć tę całą procedurę – przynajmniej w 90 proc. przypadków. Osobiście nie widzę powodów, dla których policjanci i sądy miałyby poświęcać coraz więcej czasu dla sprawców wykroczeń, bo i tak jesteśmy obecnie zasypywani papierami dotyczącymi takich spraw – zaznacza szef policyjnych związkowców.

– Możemy dyskutować na temat szczegółów, ale nie trzeba wszystkiego od razu potępiać i spoglądać tylko z perspektywy ostatnich protestów, i “znienawidzonej władzy”, która będzie chciała udręczyć opozycję – podsumowuje.

omówienie (jp)