List prof. Jana Widackiego do uczestników I Kongresu Przewodniczących ZT NSZZ Policjantów

Zgodnie z obietnicą publikujemy dzisiaj List, jaki profesor Jan Widacki skierował do uczestników I Kongresu Przewodniczących Zarządów Terenowych NSZZ Policjantów.

Prof. dr hab. Jan Widacki

Kraków  26.04. 2017.

Szanowni Uczestnicy I Kongresu Przewodniczących
ZT NSZZ Policjantów,  Koleżanki i Koledzy  Policjanci,

Żałuję, że nie mogę być dziś z Wami.  Życzę Wam owocnych obrad, ale przede wszystkim życzę poczucia solidarności i płynącego z tego poczucia solidarności poczucia godności  i  siły! Poczucia, że nikt nie jest sam,  pozostawiony sam sobie.
Społeczeństwo polskie darzy Policję wysokim zaufaniem. Zaufaniem niepomiernie wyższym niż polityków.
Na przełomie lat 80. I 90,  gdy podejmowaliśmy trud tworzenia służb policyjnych i specjalnych III Rzeczpospolitej, nie mieliśmy  wątpliwości, ze służby muszą być apolityczne i fachowe. Że muszą być stabilne, a służący w nich ludzie muszą mieć poczucie stabilności zawodowej.
Partnerem tych przemian był NSZZ Policjantów.
Policjant i każdy funkcjonariusz służb policyjnych i specjalnych służy Rzeczypospolitej i polskiemu społeczeństwu. Nie jakiejś jednej opcji politycznej.  Polska jest jedna. Jest ona wspólnym dobrem wszystkich obywateli. Wszystkich, bez względu na to na kogo w wyborach oddali swój głos.
Apolityczność Policji i wszystkich służb jest nie tylko niezbywalną wartością demokratycznego państwa, ale także gwarancją stabilności zawodowej funkcjonariuszy. Nie może być tak, że każda kolejna formacja polityczna obejmująca władzę dokonuje w służbach głębokich zmian personalnych, obejmuje niełaską tych, którzy byli awansowani przez politycznych poprzedników.
A już zupełnie skandaliczne, nieprzyzwoite ponad wszelka miarę jest stygmatyzowanie tych funkcjonariuszy, którzy służyli ofiarnie III Rzeczypospolitej, ale za to, że rozpoczęli  służbę przed rokiem 1989, mimo, ze przeszli weryfikację, mają obniżane emerytury.  Jest to nie tylko niezgodne z Konstytucją, ale ze zwykłym poczuciem sprawiedliwości i uczciwości.  Jestem przekonany, że to niesprawiedliwe prawo zostanie prędzej czy później zmienione, a wyrządzone nim krzywdy naprawione.
Być może, młodzi funkcjonariusze, którzy do służby przyszli już po 1989 roku uważają, że ich to przecież nie dotyczy.  Dotyczy wszystkich!  Jeśli taka filozofia się utrzyma, ci którzy rozpoczęli służbę dziś, za jakiś czas dowiedzą się, ze trzeba im obniżyć lub zgoła odebrać emerytury za lata służby pod rządem niewłaściwej  partii politycznej.
Raz  jeszcze powtarzam: Polska jest jedna i tej Polsce ślubowaliście służyć i służyli „ nawet z narażeniem życia”.
I nie dajcie się podzielić.  Wytrwajcie w jedności i solidarności.  Przypominam: w roku 1990 gen. Kiszczak, po rejestracji Waszego związku, też zamierzał stworzyć  drugi, konkurencyjny związek. Nie zdążył!
Dziś obowiązkiem NSZZ Policjantów i całego środowiska  policyjnego jest uświadamianie całemu społeczeństwu, jak niesprawiedliwe i krzywdzące uczciwych ludzi jest to prawo, obniżające emerytury także za okres służby w III RP.  Musicie to mówić głośno i wszędzie, jak skrzywdzono Wasze środowisko. Musicie się głośno domagać  bezwzględnego przestrzegania zasady apolityczności Policji.
Społeczeństwo zrozumie Wasze racje  i będzie z Wami.

 

Jan Widacki
b. wiceminister SW (1990-1992)