Wojskowi strażacy jak celnicy – z uprawnieniami emerytalnymi jak w służbach mundurowych?

ilustracja

Dwie posłanki PiS, obie z Krakowa, skierowały do MON interpelację w sprawie nabycia przez wojskowych strażaków uprawnień emerytalnych jakie mają funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej. Czyżby wiedziały, że przygotowywane są nowe regulacje, które obejmą systemem zaopatrzeniowym ok. tysiąca strażaków z resortu obrony narodowej?

Przeszło dwa miesiące temu, wpływowa posłanka PiS Małgorzata Wasserman, stojąca na czele sejmowej komisji ds. afery Amber Gold skierowała do ministra obrony narodowej zapytanie nr 13694 w sprawie statusu Wojskowej Ochrony Przeciwpożarowej ( WOP). Są to pracownicy cywilni resortu obrony narodowej, ale mogą w niej pełnić służbę także strażacy Państwowej Straży Pożarnej, wyznaczeni, za ich zgodą, przez Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej ( PSP).

Przeprowadzona przez posłankę analiza wykazała, że WOP ma podobną strukturę do PSP, podobne są też wymagania stawiane wobec strażaków Wojskowej Ochrony Przeciwpożarowej jak i funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej, m.in. w zakresie szkoleń czy badań lekarskich. Wykonywana praca również stawia dla obu grup podobnie ważne zadania. A jednak wojskowi strażacy są w resorcie obrony narodowej traktowani jako cywilni pracownicy, bez przysługujących im uprawnień emerytalnych czy innych wynikających z ryzyka zawodowego. W tej sytuacji zasadne wydaje się pytanie Małgorzaty Wasserman, skierowane do szefa MON, czy zamierza on podjąć działania, które mają na celu uregulowanie tej sprawy?

Kilka dni później z podobnym problemem wystąpiła posłanka PiS Elżbieta Duda, również z okręgi krakowskiego, jakby te działania były skoordynowane. W interpelacji nr 13714 zwróciła uwagę, że wojskowych strażaków jest blisko tysiąc i wykonują identyczne zadania jak funkcjonariusze PSP. Pomagają PSP w prowadzeniu akcji ratowniczych czy w czasie klęsk żywiołowych. Ponadto zabezpieczają obiekty o strategicznym, z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, znaczeniu. Jeśli zatem zatrudnieni w WOP oraz PSP wykonują te same obowiązki, to dlaczego nie mają takich samych uprawnień m.in. do emerytalnego systemu mundurowego?

Do tej pory resort obrony nie odpowiedział na dwie interpelacje posłanek jakby nie było z ugrupowania rządzącego ( MON ma trzy tygodnie od otrzymania pisma a minęło już trzydzieści kilka dni po terminie). Widocznie, okres urlopu i konieczność koordynacji działań z MSWiA spowodował wydłużenie tego terminu, ale w tej sytuacji, do Sejmu powinno być wysłane pismo z prośbą o wydłużenie tego okresu.

Sprawa jest poważna i dotyczy m.in. nabycia nowych uprawnień emerytalnych w systemie mundurowym. Podobny problem mieli celnicy, którzy wykonywali niemal identyczną pracę jak funkcjonariusze Straży Granicznej, ale na emeryturę przechodzili na zasadach powszechnym. Związkowcy wynajęli kancelarię prawną, która skierowała skargę do Trybunału Konstytucyjnego (TK).

W marcu 2015 r. Trybunał ( K39/13) uznał, że celnicy są dyskryminowani. TK wskazał, że celnicy mają węższe uprawnienia emerytalne niż np. funkcjonariusze Straży Granicznej mimo wielu cech wspólnych tych służb. Chodzi m. in. o pełną dyspozycyjność oraz wykonywanie zadań w nielimitowanym czasie pracy i w trudnych warunkach. Obecnie ok. 15 tys. celników przechodzi na emeryturę na powszechnych zasadach (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn).

Kolejnym działaniem było przygotowanie projektu obywatelskiego i zebranie pod zmianami w systemie emerytalnym funkcjonariuszy prawie 200 tys. podpisów. Nowe regulacje uchwalono 11 maja br. i wejdą w życie od 1 stycznia 2018 r. Nie do końca usatysfakcjonowały celników, bowiem zgodnie z nowymi przepisami, po 15 latach na emeryturę będzie mógł przejść funkcjonariusz Służby Celnej oraz Służby Celno-Skarbowej, który wstąpił do służby przed 1 stycznia 2013 roku i przez co najmniej 5 lat wykonywał zadania o charakterze policyjnym (chodzi m.in. o rozpoznanie oraz zwalczanie przestępstw polegających na przemycie i handlu np. bronią). Ten ostatni wymóg wzbudza jednak kontrowersję i nie podoba się związkowcom, bo będzie to zależeć od interpretacji odpowiednich organów.

Inne reguły będą dotyczyć funkcjonariuszy przyjętych do służby od 2013 r. Oni, aby przejść na emeryturę, będą musieli mieć przepracowane 25 lat i ukończone 55 lat.

W przypadku wojskowych strażaków, jest ich tylko tysiąc i nie mają takiej siły przebicia i tak wpływowego związku jak celnicy. Tym niemniej droga została przetarta. Należy mieć nadzieję, że resorty obrony narodowej i spraw wewnętrznych dojdą do porozumienia i uzgodnią wspólne stanowisko w interesie niewielkiej w końcu grupy pracowników cywilnych wojska. R.Ch.

Zdjęcie: Archiwum 9 BKPanc. (Marta Hajkowicz)

źródło: http://www.portal-mundurowy.pl/ 29 sierpnia 2017