Warto rozmawiać?

Jan Pospieszalski – witam serdecznie, na czwartek 19 kwietnia zapowiedziane są rozmowy w MSWiA zdesperowanych policjantów, którzy groźbą strajku włoskiego skłonili ministra Joachima Brudzińskiego do spotkania.

W policji nie dzieje się najlepiej o tym wiedzą prawie wszyscy, ale sami policjanci mówić o tym nie chcą, dlatego do studia zaprosiłem dziennikarzy śledczych, którzy od lat piszą o problemach tej największej służby mundurowej.

Pierwszą część programu wypełniły informacje o tym, jaka jest kondycja Polskiej Policji, o policjantach dorabiających do pensji jako ochroniarze w klubach nocnych w stolicy. O godności zarobków policjantów na tle innych zawodów. O sprawie Tomasza Komendy. Igora Stachowiaka i śmierci Iwony Cygan.

Drugą część programu wypełnił obszerny wywiad z ministrem Zielińskim. Minister niczym nie zaskoczył, powtórzył to, o czym na zmianę ze swoim zwierzchnikiem mówią od dłuższego czasu przy każdej okazji, a więc; podwyżki już od 2016 r., których średnia wyniosła łącznie ponad 600 zł., Program Modernizacji Służb Mundurowych i obiecane podwyżki dla najniżej zarabiających.

Środowisko policyjne minister zaskoczył informacją o średniej płacy starszego dzielnicowego, która według niego wynosi około 5000 zł. Ta wiadomość doprowadziła do wrzenia na facebooku, co zaowocowało licznymi memami. Niektóre zamieszczamy w tekście.
Pan minister stwierdził też, że nie wie dlaczego NSZZ Policjantów „zrezygnował” z udziału w Forum Dialogu Społecznego przy MSWiA. Logicznie i przytomnie zareagował tu Jan Pospieszalski, który wtrącił: „to niech pan ich o to zapyta…”

Mnie osobiście zbulwersowała informacja ministra, że cyt. „za czasów koalicji PO-PSL podwyżek nie było a związkowcy nie protestowali”… Pan minister nie mówi prawdy w tym przypadku, jak przysłowiowy dentysta przed znieczuleniem…

Panie ministrze – Podczas rządów wspomnianej przez Pana koalicji odbyło się co najmniej 6 pikiet, manifestacji i innych protestów służb mundurowych, łącznie z Miasteczkiem Mundurowym na dwa tygodnie przed wyborami, w którym Pan uczestniczył wespół z Panią Mazurek. To wówczas funkcjonariuszom uczestniczącym w miasteczku przed Sejmem naobiecywał pan minister złote góry. Już Pan tego nie pamięta? Obok zamieszczamy dla przypomnienia nagranie Pańskiego przemówienia z tego protestu… W wolnej chwili wyszukam fotki z innych protestów, gdzie również wspinał się Pan na dach czerwonego autobusu przed KPRM, by przemawiać do służb mundurowych, powitały Pana gwizdy dopóki ówczesny przewodniczący Antoni Duda nie powiedział do mikrofonu: poseł Zieliński to nasz przyjaciel…

Ponieważ pojawiały się jakieś dziwne zakłócenia w emisji nagrania programu Jana Pospieszalskiego, zadałem sobie trud spisania wywiadu z ministrem w programie „Warto rozmawiać”. Poniżej owoc mojej ciężkiej pracy.

Jan Pospieszalski – Jest z nami pan minister Jarosław Zieliński, panie ministrze każdy Marsz Niepodległości obfitował w takie wydarzenia jakie pokazaliśmy na filmie, obecnie nie ma takich wydarzeń.

Jarosław Zieliński – Dobry wieczór, wreszcie coś dobrego o policji w tym zdaniu pan redaktor właśnie powiedział. Bo tamten materiał, który oglądałem, tamte przykłady, które były przywołane, to były same jakieś takie negatywnie dobrane przypadki. Ani jednego pozytywnego, szkoda. To zbudowało w wyobrażeniu widzów na pewno jednostronny obraz polskiej policji. I to jest obraz nieprawdziwy. Oczywiście zdarzają się patologie, trzeba z nimi walczyć, ujawniać, wypalać, jak to często się mówi – do białości rozżarzonym żelazem, co czynimy – po to powołaliśmy Biuro Nadzoru Wewnętrznego. O tym mam nadzieję będę mógł powiedzieć za chwilę więcej. Ale naprawdę polska policja cieszy się wysokim zaufaniem Polaków – 68%. Najwyższe zaufanie miała w 2016 roku, po Światowych
Dniach Młodzieży. Coś dobrego w końcu ta policja robi, skoro takim wysokim zaufaniem obdarzają ją Polacy. To po pierwsze …

Pospieszalski – właśnie po to jesteśmy, żeby pokazać coś, co nie działa…

Zieliński – jednak obiektywnie patrząc – są rzeczy złe ale więcej, dużo więcej, nieporównywalnie więcej jest rzeczy dobrych. To jest prawie 100-tysięczna formacja. Przestępczość w Polsce w ostatnich latach spada, wykrywalność przestępstw wzrasta, odtwarzamy posterunki policji, przybliżamy policję społeczeństwu. Zwracamy ją ludziom, bo przecież płacimy podatki i chcemy, żeby policja była dla ludzi, blisko ludzi. Nasz program „Dzielnicowy bliżej nas” To własnie jest taki program, który ma umacniać policję w roli przyjaznej dla społeczeństwa. Tak, jak jest lekarz pierwszego kontaktu, tak dzielnicowy jest policjantem pierwszego kontaktu. Ludzie mają problemy, mają zaufanie do policjantów i zwracają się z nimi do policjantów i policja w całej swoje masie tej prawie 100-tysięcznej wykonuje swoje zadania dobrze. Nawet bardzo dobrze, choć zdarzają się przypadki patologiczne.

Pospieszalski – na pewno pozytywną rzeczą jest to, że po wielu latach udało się ruszyć sprawę Iwony Cygan.

Zieliński – oczywiście archiwum X, policja, służby celno-skarbowe, straż graniczna, prokuratura…

Pospieszalski – o tym wiemy ale ja będę bronił prawa, nas dziennikarzy, żeby pokazywać coś, co nie działa. Dlaczego związkowcy mówią – grozimy strajkiem włoskim, dlaczego? To spotkanie 19-tego, w czwartek, które ma być w ministerstwie, jednak zostało sprowokowane…

Zieliński – panie redaktorze – ci związkowcy nie protestowali wtedy, kiedy w policji nie było podwyżek. W latach koalicji rządu PO=PSL. Nie było żadnych podwyżek – jedna podwyżka incydentalna. Nie było – płace były niskie, teraz mamy tak: podwyżkę pierwszą wprowadziliśmy od 1 stycznia 2016 r. tuż po objęciu władzy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Była podwyżka w ramach Programu Modernizacji, tamta podwyżka wyniosła 202 zł na etat. Teraz 253 zł, średnio na etat od 1 stycznia 2017 roku – podwyżka wdrożona już. Następna od 1 stycznia 2019 r. razem dadzą ponad 600 zł… W tym roku również 150 mln od 1 maja na podwyżki dla najniżej zarabiających policjantów wstępujących do służby.
Dla stołecznych policjantów, bo tu braki są największe – 304 złote dodatek stołeczny wynosi nie był podwyższany od 2008 roku. Podnosimy go do poziomu 480 zł, bez 10 groszy.

Pospieszalski – zatrzymajmy się na chwilę nad tym dodatkiem stołecznym. Stołeczni policjanci, którzy mają oczywiście o wiele więcej interwencji niż w tzw. przysłowiowej Wólce, gdzie patrol ma 5 interwencji, tutaj chłopaki mają 15 interwencji podczas jednej służby. Ale na przykład w takim Bytomiu, czy w Częstochowie, czy w Sieradzu, gdzie interwencji jest więcej w stosunku do tych małych miejscowości, czy nie powinno się także wprowadzić dodatek.

Zieliński – ten dodatek nie wiąże się z większymi zadaniami, tylko z wyższymi kosztami utrzymania w stolicy.

Pospieszalski – ale należałoby zróżnicować płace tych, którzy pracują gdzieś w niewielkiej miejscowości, gdzie silnie działa wspólnota – wszyscy się znają po imieniu i tych interwencji jest pięć…w Bytomiu na przykład komisariat nr 5 – 16 interwencji dziennie, w przysłowiowym Pcimiu Dolnym – pięć. Czy można zróżnicować?

Zieliński – nie nie zgadzam się. Nauczycielom nie płacimy mniejszych pensji w mniejszej miejscowości. Mniej w mniejszych szkołach a więcej w większych. W tych komendach, gdzie jest mniej pracy, mniejsza przestępczość jest mniej policjantów. Skala przestępczości jest jednym z czynników, od których uzależniamy liczbę etatów policji. Różnicowanie wynagrodzenia byłoby w tej sytuacji dużym błędem.

Pospieszalski – bardzo często podnoszone na forach policyjnych, rozmawiałem z Pawłem Kukizem, rozmawiałem ze związkowcami, mówią tak: czy nie należałoby ucywilnić tych służb. Są ludzie, którzy tak jak górnik czołowy – zarabia inaczej, niż pracownik administracji w kopalni. Czy administracja to są służby, które muszą mieć te wszystkie dodatki co człowiek, który naraża swoje życie i zdrowie?

Zieliński – Paweł Kukiz w sprawach polityki autorytetem dla mnie nie jest. Różne rzeczy o policji opowiada, ale nie jest to autorytet dla mnie. To na marginesie. Jest ponad 20 tysięcy pracowników cywilnych w policji i oni wykonują właśnie te funkcje, o których pan redaktor mówi. Większość tych ról wykonują pracownicy cywilni. Problemem dość poważnym jest to, że oni mają dość niskie wynagrodzenia także w stosunku do policjantów. Naszą troską będzie właśnie, żeby im te wynagrodzenia podnieść. Te podwyżki, o których wspominałem też dotyczą pracowników cywilnych. Ale rzadko się zdarza, że to co mogliby robić cywile, robią policjanci. W Komendzie Głównej jest takich sytuacji najwięcej, im niżej tym mniej. Ale generalnie prawda jest taka, że największą część tych zadań logistycznych i związanych z finansami, kadrami – realizują pracownicy cywilni. Ten proces ucywilnienia, już podczas realizacji I Programu Modernizacji był realizowany przez
rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego. I pewnie on jest jeszcze do dokończenia.

Pospieszalski – panie ministrze, te braki kadrowe, ludzie nie chcą iść do policji, bo w supermarkecie dostanie więcej no i te zachęty dla nowych policjantów działają demotywująco na starszych policjantów. Mamy sytuację, w której przychodzi ten nowy pracownik, zachęcony tą dedykowaną dla niego podwyżką, potem się okazuje, że uczy się od funkcjonariusza, który ofiarnie pracuje już 8 – 9 lat i ma tyle samo, co ten nowo przyjęty.

Zieliński – to nie jest prawdziwa informacja, bo kursant, policjant, który przejdzie postępowanie kwalifikacyjne otrzymuje rzeczywiście niskie wynagrodzenie, ale on jeszcze wtedy jest na szkole, jeszcze się uczy i to jest kwota 2261 zł. Na początku. Zawrotu głowy nie powoduje. I ta kwota jest przez krytyków uposażeń porównywana z tym, co może otrzymują pracownicy marketów. Kiedy policjant jest zaszeregowany do II grupy, po kursie przygotowawczym to jest to średnia płaca 3400 zł. A więc jest istotna różnica. Na przykład starszy dzielnicowy, który jest zaszeregowany w grupie VI-tej otrzymuje średnią płacę (w zależności od stażu) średnia wynosi około 5 tysięcy złotych. Tak, że to nie jest prawdziwa informacja, że policjanci otrzymują tyle, ile ci siedzący przy kasach w supermarketach. Ale trzeba pamiętać jeszcze o jednym, choć żadna praca oczywiście nie hańbi, ale praca policjanta to nie jest praca, to jest służba, to jest nawet misja można powiedzieć. Żeby być dobrym policjantem, to trzeba być tej służbie oddanym. Także patriotą. Policjant to jest przedstawiciel państwa. Nosi mundur, nosi czapkę z orłem, to naprawdę jest sprawa służby, a nie pracy. Każda praca jest ważna, ale tutaj jest wielka odpowiedzialność. Będziemy podnosić uposażenia, temu służy Program Modernizacji Służb Mundurowych. Nie było tego programu za rządów koalicji PO-PSL, chociaż domagaliśmy się tego, my przygotowaliśmy jako Prawo i Sprawiedliwość pod moim kierunkiem, gdy byliśmy w opozycji, taki program. Nie doczekał się nawet procedowania. Mówiliśmy w naszym programie, że kiedy wygramy wybory będzie modernizacja, będą podwyżki, będą zakupy sprzętu i wyposażenia i jest to robione. 9 miliardów Z tego Policja otrzymuje około 6 miliardów.

Pospieszalski – mam nadzieję, że słyszą nas, mam nadzieję, że w tych rozmowach czwartkowych ten argument też się pojawi. Związkowcy z NSZZ Policjantów wyłączyli się ponad rok temu z udziału w Forum Dialogu Społecznego, jest takie Forum ministerialno – związkowe powołane przy ministrze spraw wewnętrznych. Nie wiem dlaczego ten związek ponad rok temu wyłączył się z tych rozmów, a teraz…

Pospieszalski – to niech pan ich o to zapyta…

Zieliński – chciałbym, żeby związek uczestniczył w realizacji tego Programu Modernizacji…

Pospieszalski – Panie ministrze jeszcze jedna sprawa jeszcze jedno pytanie o komendanta Krajewskiego, czy po tym zwolnieniu, które miało miejsce w listopadzie, czy coś wiemy, czy te zarzuty się potwierdziły?

Zieliński – to jest pytanie do prokuratury, nie mam wiedzy na poziomie ministerialnym, prowadzi tę sprawę prokuratura.

Pospieszalski – to może inaczej, czy informacja pozyskana od anonimowego naszego rozmówcy, który jest byłym policjantem, spowoduje, że jakoś pan się tą sprawą ponownie zainteresuje?

Zieliński – ja tą sprawą się cały czas interesuję, tylko nie mam dostępu do informacji, prowadzi tę sprawę prokuratura.

Pospieszalski – jeżeli zostanie oczyszczony, będzie mógł wrócić na to stanowisko?

Zieliński – zawsze uważaliśmy, że tak powinno być i w tym przypadku też, ale niestety to trwa.

Pospieszalski – czy oprócz prokuratury ma pan jakieś narzędzie poprzez własne wewnętrzne struktury żeby tę sprawę wyjaśnić.

Zieliński – od niedawna od kiedy utworzyliśmy Biuro Nadzoru Wewnętrznego. Poprzednio Biura Spraw Wewnętrznych podlegały komendantom i byli oni sędziami we własnych sprawach, teraz BNW podlega Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji. To jest pierwszy przypadek od czasu powstania demokratycznej Polski, że minister uzyskał realny instrument nadzoru nad służbami. Przedtem za to odpowiadał, ale nie miał narzędzia do kontroli. Nie
miał mechanizmu kontroli takich zdarzeń, jak choćby przypadek wrocławski.

Pospieszalski – czy właśnie ta komórka będzie te wszystkie sprawy, o których w naszym programie mówiliśmy w stanie sprawdzić?

Zieliński – będzie. Kiedy już uzyska pełnowymiarowy kształt. Będzie w stanie te najtrudniejsze przypadki, oby ich nie było, wyjaśnić. Pomoże nam zadbać o wysokie standardy w Policji. Muszą one być realizowane zgodnie z rotą ślubowania policyjnego.

Pospieszalski – dziękujemy serdecznie – pana sukcesy, to nasze bezpieczeństwo.

Zieliński – Polacy czują się bezpiecznie, można tu przywołać sondaż, że około 90 % Polaków czuje się bezpiecznie w swoim miejscu zamieszkania. Ale oczywiście jest co robić. Przestępstw coraz mniej, wykrywalność coraz większa, ale pracy dla policji też coraz więcej.

Pospieszalski – dziękujemy za wizytę w studio, naszym gościem był minister Jarosław Zieliński.

Poniżej nagranie całego programu, minister pojawia się od 35 minuty (jp)