Sławomir Koniuszy dla PR 24: Nie jesteśmy żadnym dziwolągiem, jeśli chodzi o jednozwiązkowość.

Być może już wkrótce do historii przejdzie przepis narzucający „jednozwiązkowość” w służbach mundurowych – informuje Anna Grabowska autorka programu „Kapitał i praca” wyemitowanego 7 lipca 2019′ w programie Polskiego Radia 24 o godzinie 16-tej. W rozmowie wzięli udział wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów Sławomir Koniuszy i wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” Bogdan Kubiak.

Bogdan Kubiak wskazał w wywiadzie, że wnioskując o usunięcie zapisu o jednozwiązkowości w ustawach pragmatycznych, „NSZZ” Solidarność” powołuje się na prawa pracownika, międzynarodowe konwencje i Porozumienia Sierpniowe. Natomiast Sławomir Koniuszy (NSZZ Policjantów) podkreślał, że brak pluralizmu związkowego w służbach mundurowych obowiązujący od blisko 30 lat w ustawach pragmatycznych, stanowi rekompensatę za ograniczenie praw obywatelskich funkcjonariuszy, a przede wszystkim brak prawa do strajku.

Obecnie funkcjonariusze Policji, SG i SW mogą zrzeszać się tylko w jednym związku zawodowym działającym w danej formacji, jednak prezydent Andrzej Duda skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustaw o Policji, Straży Granicznej i Służbie Więziennej, co wynika bezpośrednio z ustaw pragmatycznych – przypomina Anna Grabowska

Sławomir Koniuszy

Sławomir Koniuszy
– Jednozwiązkowość jest oczywista, ponieważ swobody obywatelskie – nie funkcjonują w służbach mundurowych. Tak jest od początku III RP. Służby powstawały z ograniczeniem szerokiej koalicji – ograniczeniem pluralizmu. W Policji, Straży Granicznej i w Służbie Więziennej może być tylko jeden związek. Skąd wzięło się to ograniczenie? Otóż służby mają ograniczone swobody obywatelskie i nie mają prawa do strajku. Jednozwiązkowość miała rekompensować brak tego podstawowego narzędzia przysługującego związkom w służbach. To nie budziło i nadal nie budzi zastrzeżeń, wbrew temu co twierdzi wnioskodawca. Takie rozwiązania obowiązują też w całej Europie. Przynależymy do wielu organizacji międzynarodowych. Tam wszędzie jest podobnie. Tam gdzie pełnia praw związkowych jest ograniczona tam jest jednozwiązkowość. Nie jesteśmy żadnym dziwolągiem, jeśli chodzi o jednozwiązkowość – powiedział Sławomir Koniuszy.

 

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji

Kapitał i praca